08. Razem czy osobno? Diagnoza relacji mieszkańców badanych miejscowości z cudzoziemcami z ośrodka

Nastroje społeczne

Obecność ośrodka budzi emocje większości mieszkańców we wszystkich badanych miejscowościach. W każdej z nich ponad połowa potrafi wyjść poza ocenę neutralną i pozytywnie lub negatywnie ustosunkować się do obecnej sytuacji. Różnice pojawiają się na poziomie rozkładu wyników przypisanych postawie aprobującej (oceny zdecydowanie i raczej pozytywne) lub krytycznej (oceny zdecydowanie i raczej negatywne). Najbardziej przychylni cudzoziemcom są mieszkańcy Podkowy Leśnej, wśród których pozytywne reakcje ponad dwukrotnie przewyższają odpowiedzi negatywne (41% do 17%). W Grupie skrajne opinie równoważą się — liczba zwolenników i przeciwników jest porównywalna (24% do 26%). W Słupsku, który z osobami ubiegającymi się o status uchodźcy ma najmniej wspólnego, gdyż nie ma tam ośrodka, negatywnie nastawionych jest aż 38% badanych. Pozornie między miejscowościami widać różnice na korzyść Podkowy Leśnej, ale czy subiektywna ocena jest wystarczającym miernikiem jakości integracji? Jak wygląda proces integracyjny w Grupie i Podkowie Leśnej? Jakie strategie integracyjne na ich przykładach można wyróżnić i w jaki sposób je wyjaśnić?

Odpowiedzi należy szukać nie tylko w doświadczeniach, ale również w wyobrażeniach i uprzedzeniach — zarówno tych literalnie związanych z konkretnym ośrodkiem, jak i odnoszących się do obecnej sytuacji społeczno-politycznej czy wyznawanego przez mieszkańców zespołu przekonań i wartości. Podstawową różnicą, którą jesteśmy w stanie zidentyfikować jeszcze przed analizą wyników badania, jest doświadczenie ośrodka w pracy z osobami ubiegającymi się o status uchodźcy. W przeciwieństwie do Słupska, ośrodki znajdujące się w Podkowie Leśnej i Grupie posiadają to doświadczenie, zatem w tych miejscowościach istnieje szansa na interakcję z cudzoziemcami i budowanie na tej podstawie wiedzy, ocen, kształtowania postaw mieszkańców. Nie bez znaczenia może okazać się bardziej precyzyjna wiedza o lokalizacji ośrodków. W Podkowie Leśnej jest on wyraźnie oddzielony od przestrzeni zajmowanej przez mieszkańców; w Grupie sprawia wrażenie zintegrowanego z miejscowością (przynajmniej w wymiarze fizycznym). W jakim stopniu te widoczne różnice na poziomie przestrzeni przekładają się na oceny, kontakty i poglądy mieszkańców — odpowiadają wyniki badań.
Analiza odpowiedzi na pytanie o ogólne nastawienie do cudzoziemców z ośrodka mnoży wątpliwości: Czy brak konfliktów świadczy o integracyjnym sukcesie? Czy zakładanym minimum powinna być wzajemna obojętność? Czy jest ona autentyczna, czy może też skrywa silne emocje i antagonizmy? I w końcu: czy mieszkańcy, którzy deklarują swoje poparcie dla ośrodka są rzeczywiście jego ambasadorami? Wyjaśnienia poszukamy analizując pytania skoncentrowane na kilku kwestiach: wizerunku osób ubiegających się o status uchodźcy, kontaktach z nimi, doświadczeniach integracyjnych i dezintegracyjnych, ich wpływie na życie mieszkańców.

Pierwsze wyniki pokazują, że mieszkańcy z Podkowy Leśnej pozytywniej reagują na cudzoziemców i lepiej oceniają kontakty z nimi niż pozostali badani. Co ciekawe, ocena kontaktów jest najlepiej postrzeganym aspektem w całym badaniu. Wyjątkowo wysokie noty, w Podkowie zbliżające się nawet do 5,00, zastanawiają, a interpretowane wprost mogą prowadzić do błędnych wniosków — dlatego warto zestawić je z pozostałymi danymi płynącymi z badania. Widzimy wówczas, że optymistyczna perspektywa mieszkańców Podkowy Leśnej paradoksalnie świadczy o ich dystansie wobec osób z ośrodka. Zdecydowanie pozytywne postrzeganie (jak się okaże później) nieistniejących kontaktów staje się świadectwem braku interakcji i skłonności do wykluczania cudzoziemców ze społeczności. Przy umiarkowanym indywidualnym nastawieniu respondentów do ośrodka i bardzo optymistycznej ocenie kontaktów, kolejne pytania odsłaniają przed nami mniej pozytywny obraz.

Badani zauważają negatywne nastroje towarzyszące ośrodkowi i cudzoziemcom, którzy go zamieszkują (34%). Negatywne nastawienie respondentów z Podkowy Leśnej i Grupy utrzymuje się od początku powstania ośrodków. To, co wydaje się interesujące, bo różnicuje omawiane społeczności, to dostrzegana przez respondentów dynamika zmiany. W Grupie, zdaniem badanych, sytuacja stabilizuje się — nawet jeśli nie przekłada się ona na wzrost poparcia dla cudzoziemców, to z czasem emocje mieszkańców opadają i widać, że negatywne oceny spadają kosztem postawy neutralnej. Mieszkańcy Grupy stopniowo oswajają się z ich obecnością i przestają ulegać gwałtownym emocjom — dotyczy to także pozytywnych reakcji (spadek na rzecz nastawienia neutralnego). Czy na obojętną postawę mieszkańców wpłynęły jakieś wydarzenia? A może po prostu oswojono się z ośrodkiem, a jego mieszkańcy spowszedniali i stali się częścią społeczności? Kolejne wyniki skłaniają nas raczej ku drugiej możliwości. Spadkowi negatywnego nastawienia i upowszechniania się neutralnej postawy względem osób z ośrodka towarzyszy spadek jawnie okazywanej niechęci. Badani nie tylko łagodniej oceniają nastawienie mieszkańców Grupy na przestrzeni czasu, ale też coraz rzadziej potrafią przypomnieć sobie przykłady otwartego sprzeciwu wobec cudzoziemców.

Odwrotnością stabilizacji obserwowanej w Grupie jest sytuacja w Podkowie Leśnej. O ile udział procentowy neutralnie nastawionych mieszkańców pozostaje na przestrzeni czasu, zdaniem respondentów, bez zmian, o tyle pozytywne nastawienie spada przy wzroście postaw negatywnych. Mimo że obecne nastawienie mieszkańców do ośrodka w Podkowie Leśnej jest w momencie badania takie samo jak w Grupie, to punkt wyjścia dla obu miejscowości (czyli zapamiętane przez respondentów, początkowe nastawienie do cudzoziemców) jest inny i należy uwzględnić go dokonując analizy. Zestawienie pytań o zmianę w czasie pokazuje, że w Podkowie Leśnej doszło do wydarzeń, które negatywnie odbiły się na relacjach z osobami ubiegającymi się o status uchodźcy. Obecnie aż 34% badanych uważa, że mieszkańcy Podkowy Leśnej nastawieni są do cudzoziemców z ośrodka negatywnie (w stosunku do 20% w przeszłości). Co ciekawe, respondenci nie do końca utożsamiają się z tą postawą — przypomnijmy, że w pierwszym pytaniu o subiektywną samoocenę negatywnych odpowiedzi było tylko 17%. Widzimy zatem, że w Podkowie Leśnej mieszkańcy indywidualnie oceniają swoje nastawienie do cudzoziemców lepiej niż postrzegają nastroje społeczności, w której żyją. Ich opinie można odnieść do ostatnich wydarzeń. Ważnym tropem pozwalającym wyjaśnić ten spadek nastrojów jest wzrost jawnych działań i zachowań wymierzonych przeciwko cudzoziemcom. Moment otwarcia ośrodka w Podkowie Leśnej praktycznie nie wiązał się, zdaniem badanych, z jakimikolwiek incydentami. Przyczyną mogła być wspominana lokalizacja ośrodka w oddali od zabudowań Podkowy Leśnej. Tak jak dotychczas jego mieszkańcy pozostawali niezauważeni, tak teraz wyniki sugerują, że następuje opóźniona reakcja na ich obecność. Skąd taka zmiana? Obecnie aż 18% badanych uważa, że podkowianie otwarcie wyrażają niechęć do mieszkańców ośrodka. Wynik ten plasuje Podkowę Leśną zdecydowanie bliżej negatywnie nastawionego Słupska niż Grupy, która z „problemem” musiała zmierzyć się od razu — najpierw gwałtowniej, a z czasem przywykła do nowej rzeczywistości. Co takiego zdarzyło się w Podkowie Leśnej — miejscowości zlokalizowanej pod Warszawą, zamieszkałej przez ludzi o wyższym kapitale kulturowym, ekonomicznym, że nastroje wobec ośrodka wyraźnie pogorszyły się? Hipoteza o zmianie nastawienia na podstawie realnych doświadczeń wydaje się wątpliwa. Nic nie wskazuje na to, że relacje i kontakty z osobami z ośrodka zostały zintensyfikowane i „z bliska” ocenione gorzej niż z bezpiecznej odległości. Bardziej prawdopodobny wydaje się wpływ czynników zewnętrznych: ogólnopolskiej debaty prowadzonej w mediach i marszu przeciwko imigrantom, jaki został zorganizowany przez ONR na kilka tygodni przed badaniem.

Analiza odpowiedzi na pytania diagnozujące ogólne nastroje mieszkańców wobec cudzoziemców z ośrodków pokazuje, że w najlepszym wypadku pozostają one neutralne. Ciekawym problemem staje się dynamika zmian relacji. W Podkowie Leśnej stabilna, budowana przez ponad dwadzieścia lat sytuacja współbytowania mieszkańców i cudzoziemców zostaje zachwiana ostatnimi politycznymi wydarzeniami, co może też świadczyć o braku nawiązania głębszej relacji. Inaczej w Grupie, gdzie (w ujęciu quasi-temporalnym) negatywne nastawienie do cudzoziemców maleje. Dlaczego jednak ogólny wynik nastrojów pozostaje na niskim poziomie? Na te pytania odpowiadają kolejne części raportu.

Respondenci w pigułce

Odizolowanie ośrodka dla osób ubiegających się o status uchodźcy od Podkowy Leśnej przy jednoczesnej bardzo dobrej ocenie kontaktów mieszkańców z cudzoziemcami i poprawną oceną nastrojów wobec nich tylko pozornie układają się w obraz dobrze przeprowadzonego procesu integracji. Wyniki badania zrealizowanego w Podkowie Leśnej są dychotomiczne: z jednej strony przejawiają potrzebę (być może nieuświadomioną) autokreacji w duchu wartości tolerancji i otwartości, z drugiej kłócą się z obserwacjami respondentów, ich praktykami i potrzebami.

Na tle Podkowy Leśnej respondenci z Grupy wypadają mniej korzystnie — są krytyczniej nastawieni do cudzoziemców, gorzej postrzegają codzienne kontakty, widzą progres w zakresie wzajemnych relacji.

Wykres 20. Subiektywna ocena obecności mieszkańców ośrodka dla uchodźców w miejscowościach.

24

Źródło: badania własne

Wykres 21. Ocena kontaktów z mieszkańcami ośrodka dla uchodźców.

25

Źródło: badania własne

Wykres 22. Nastawienie do mieszkańców ośrodka dla uchodźców w przeszłości (N = 200).

26

Źródło: badania własne

Wykres 23. Nastawienie do mieszkańców ośrodka dla uchodźców obecnie (N = 200).

27

Źródło: badania własne

Wykres 24. Niechęć wobec mieszkańców ośrodka dla uchodźców w przeszłości (N = 200).

28

Źródło: badania własne

Wykres 25. Niechęć wobec mieszkańców ośrodka dla uchodźców obecnie (N = 200).

29

Źródło: badania własne

Wykres 26. Indeks stosunku do mieszkańców ośrodka dla uchodźców (N = 200, 1 — skrajnie negatywne, 5 — skrajnie pozytywne).

30

Źródło: badania własne

Czy i jak integrować się z cudzoziemcami z ośrodka? Wizerunek osób ubiegających się o status uchodźcy

W poprzednim rozdziale poruszyliśmy kwestię niezbyt pozytywnego nastawienia mieszkańców badanych miejscowości do cudzoziemców z ośrodków. Tym razem, niejako na przekór, spróbujemy zastanowić się dlaczego, i w jaki sposób, mieliby oni zmieniać swoją postawę (i czy w ogóle warto, z ich perspektywy, cokolwiek zmieniać). Poszukamy barier i zagrożeń integracji, licząc, że tym tropem trafimy na rozwiązania, które poprawiają relacje mieszkańców z cudzoziemcami z ośrodka.

To, że zdaniem badanych mieszkańcy Grupy i Podkowy Leśnej bywają negatywnie nastawieni do mieszkańców ośrodka i zdarza się, że otwarcie przejawiają wobec nich niechęć — to jedna kwestia, drugą jest ukształtowany obraz cudzoziemców. Na podstawie pytań o obserwowane zachowania „obcych” można wyodrębnić kilka spostrzeżeń, jakie utrwaliły się w pamięci badanych. Przede wszystkim obraz nie jest jednolity. Wyniki pokazują, że doświadczenia mogą być skrajnie różne.

Skupiając się na ogólnym obrazie trzeba zwrócić uwagę, że zaledwie 1/3 mieszkańców, zarówno Grupy jak i Podkowy Leśnej, zgadza się ze stwierdzeniem, że cudzoziemcy z ośrodka są otwarci i przyjaźnie nastawieni do mieszkańców. 1/4 jest przeciwnego zdania. „Obcy” nie jest postrzegany jako bezradny przybysz z zewnątrz, ale realne zagrożenie. Zamknięta, w opinii respondentów, postawa cudzoziemców koreluje z otwartą niechęcią mieszkańców. Ich doświadczenia niejako legitymizują negatywną postawę. Co jest jednak przyczyną, a co skutkiem? Negatywne zdarzenia wpływają na postawę mieszkańców, czy może mieszkańcy dokonując swoistych projekcji sami tworzą bariery? Nie chcemy kwestionować negatywnych zdarzeń, przykrych doświadczeń, których mieszkańcy byli świadkami czy nawet uczestnikami, ale zastanówmy się czy istnieje alternatywne wyjaśnienie dla tego związku przyczynowo-skutkowego — czy zawsze negatywne doświadczenie rodzi negatywne nastawienie?

W przypadku mieszkańców Grupy sytuacja wydaje się prostsza. Odpowiedzi respondentów tworzą stosunkowo spójny obraz rzeczywistości. Cudzoziemcy postrzegani są jako umiarkowanie przyjaźnie nastawieni do mieszkańców, a nawet przejawiający zachowania agresywne. 35% respondentów zdecydowanie lub raczej zgadza się z tym twierdzeniem, ponad 1/3 jest przeciwnego zdania. Zaobserwowanym przez mieszkańców Grupy postawom i zachowaniom osób z ośrodka towarzyszy (wydaje się, że uzasadniona) wyraźna rezerwa. 48% badanych jest przekonanych, że nie można im ufać; aż 75% twierdzi, że należy zachować wobec nich szczególną ostrożność. Podobne opinie (brak zaufania, potrzeba zachowania dystansu i ostrożności) deklarują mieszkańcy Podkowy Leśnej, z tą różnicą, że zdecydowanie rzadziej mają podstawy, aby czuć się zagrożeni ze strony uchodźców. 66% badanych nie łączy też cudzoziemców z agresywnymi zachowaniami. Względnie spokojny wizerunek mieszkańców ośrodka nie pozwala jednak na udzielenie im kredytu zaufania. Ponad połowa widzi potrzebę zachowywania szczególnej ostrożności w ich obecności.

Wizerunek cudzoziemców staje się wypadkową realnych doświadczeń połączonych z projekcją uprzedzeń i lęków. Pogłębieniem i potwierdzeniem tej tezy jest analiza częstotliwości kontaktów mieszkańców badanych miejscowości z osobami przebywającymi w ośrodku.

Mając cudzoziemców za sąsiadów — codzienność

W kontekście wyrażanej przez mieszkańców Podkowy Leśnej potrzeby zachowywania szczególnej ostrożności i dystansu wobec cudzoziemców, może dziwić niewielka częstotliwość kontaktów z nimi. Nieznaczna grupa badanych deklaruje częsty lub bardzo częsty kontakt z cudzoziemcami w miejscach publicznych (9%), w pracy (11%), w szkole (24%). Pod tym względem Podkowa Leśna bardziej przypomina Słupsk, niż Grupę. W świetle tych wyników można zakładać, że w znacznym stopniu mieszkańcy Podkowy Leśnej budują wizerunek „obcego” na podstawie własnych wyobrażeń i przekonań, być może incydentalnych kontaktów, ale na pewno nie na podstawie codziennych doświadczeń. Jak pokazują wyniki, „izolacja” od osób zamieszkujących ośrodek nie działa na ich korzyść — sporadyczny kontakt staje się pożywką dla domysłów i budowania obrazu rzeczywistości na podstawie innych źródeł informacji, nie „z pierwszej ręki”.

Mocno ograniczony kontakt nie pomaga w budowaniu pozytywnego nastawienia i dobrych relacji. Ale jak pokazują wyniki, odwrotna sytuacja również nie jest gwarantem sukcesu. W sceptycznie nastawionej do ośrodka Grupie aż 90% mieszkańców deklaruje częsty lub bardzo częsty kontakt z cudzoziemcami — przede wszystkim w miejscach publicznych. Zatem cała Grupa, w przeciwieństwie do Podkowy Leśnej, jest przestrzenią współdzieloną między „lokalnych” mieszkańców i „gości” z zewnątrz. Integracja toczy się w trybie codziennego, zwyczajnego życia, a kontakt na innych płaszczyznach bywa zdecydowanie bardziej okazjonalny: 12% często lub bardzo często ma kontakt z cudzoziemcami w pracy, 38% — w szkole. Taka sytuacja zapewne ma swoje dobre i złe strony. Okoliczności integracji w Grupie są zdecydowanie bardziej naturalne i nie ograniczają się do ram narzucanych instytucjonalnie. Ale integracja może przebiegać też zdecydowanie bardziej gwałtownie — opierając się również na konfliktach i kryzysach. Z jednej strony częste kontakty z osobami z ośrodka niejako „usprawiedliwiają” nastawienie mieszkańców Grupy i są przekonującym wyjaśnieniem dla wyrażanych nastrojów, z drugiej strony pokazują, że integracja nie jest łatwym procesem i wiąże się z ponoszeniem pewnych kosztów. Wyzwaniem jest przełamywanie niechęci mieszkańców.

Wyniki pokazują, że nie jest to łatwe na drodze pogłębiania relacji. Mieszkańcy badanych miejscowości najprawdopodobniej nie widzą powodów, dla których mieliby obecną sytuację zmieniać. Brak potrzeby intensyfikowania kontaktów dotyczy wszystkich. Mieszkańcy z Grupy i Podkowy Leśnej przyzwyczaili się do obecnego stanu rzeczy i nie widzą potrzeby zmian — w każdej miejscowości ponad 60% badanych jest zdania, że dzisiejsza intensywność relacji z cudzoziemcami jest optymalna. Czy zatem nic nie trzeba zmieniać? Ponownie, omawiając wyniki, należy zwrócić uwagę na to, jak odmienne desygnaty ma słowo „odpowiednie” w przypadku Grupy i Podkowy Leśnej. W Grupie oznacza to zgodę na obecność cudzoziemców w życiu mieszkańców. 67% badanych ocenia obecną częstotliwość kontaktów jako optymalną, co, patrząc na wyniki z poprzedniego podrozdziału, jest de facto zgodą na codzienny kontakt (90% widzi się z cudzoziemcami w miejscach publicznych często lub bardzo często). Bieżące interakcje sprawiają, że cudzoziemcy stają się częścią społeczności, wpisują się w jej lokalny koloryt. Akceptacja częstotliwości kontaktów jest niemalże powszechna, jeśli do grupy „pogodzonych z losem” dodamy jeszcze 12% mieszkańców gotowych spotykać się z uchodźcami częściej. Wydaje się, że obecna sytuacja w Grupie nosi znamiona normalności i powszedniości, co nie znaczy, że jest ona idealna i nie wymaga dalszego podejmowania prac integrujących wszystkich mieszkańców. Zwłaszcza że nadal część badanych (21%) nie zgadza się na taką intensywność i uważa, że kontakt powinien zostać ograniczony.

Patrząc na odpowiedzi respondentów z Podkowy Leśnej moglibyśmy ogłosić triumf integracji, zwłaszcza, że wyniki, przynajmniej na pierwszy rzut oka, wydają się lepsze niż w Grupie. Wśród mieszkańców Podkowy Leśnej praktycznie brakuje głosów negatywnie oceniających dotychczasową liczbę kontaktów, niemal wszyscy (96%) godzą się na bieżący stan rzeczy lub są gotowi zintensyfikować częstotliwość styczności z uchodźcami. Ale chęć zachowania status quo i otwartość na interakcje w przypadku Podkowy Leśnej nie są równoznaczne z wynikami uzyskanymi w Grupie. Aż 63% badanych nie widzi potrzeby zmiany okazjonalnego kontaktu z mieszkańcami ośrodka — jest to duża część społeczności Podkowy Leśnej, którą trudno będzie przekonać do nawiązania jakichkolwiek relacji, zwłaszcza, że obecna sytuacja konstytuowała się przez lata. Podkowianie przyzwyczaili się do tego, że cudzoziemcy znajdują się na marginesie życia społecznego miejscowości i taki stan rzeczy uważają za naturalny. Potencjalnymi zwolennikami zmiany może być zaledwie 33% badanych, którzy godzą się na zwiększenie częstotliwości kontaktów z osobami z ośrodka. Wysoki wynik w pytaniu o gotowość do częstszych kontaktów jest zatem dla Podkowy Leśnej pozorny i plasuje tę miejscowość (ponownie) bliżej postawom właściwym mieszkańcom Słupska.

Wydarzenia niecodzienne

Obok powszednich kontaktów istotnym elementem integracji są wyjątkowe, bo niecodzienne wydarzenia i działania sprowokowane przez instytucje lub — przeciwnie wypływające z nastrojów społeczności. Na ogół pozytywne wydarzenia niecodzienne są planowane i zorientowane na sprowokowanie takich okoliczności i zachowań, które sprzyjałyby integracji; rzadziej natomiast (jeśli nie wcale) stanowią spontaniczny wyraz nastrojów społeczności. A jeśli już do takich ekspresji dochodzi to raczej w wyniku frustracji i braku zgody na zastaną rzeczywistość. Taki obraz wyłania się po analizie odpowiedzi respondentów poproszonych o przywołanie z pamięci przykładów integrujących i dezintegrujących mieszkańców z cudzoziemcami. Na tym podobieństwa się kończą. Podkowa Leśna i Grupa ponownie udowadniają, że są między nimi zasadnicze różnice.

Zdecydowana większość (78%) mieszkańców Grupy nie ma problemu z wymienieniem przynajmniej jednego wydarzenia, które miało poprawić ich kontakty z mieszkańcami ośrodka. Najczęściej wskazywanym przez nich przykładem są festyny integracyjne, czyli wydarzenia, które wymuszają na uczestnikach wejście ze sobą w interakcje, czasami jedyne okazje do choćby powierzchownego poznania kultury państw, z których cudzoziemcy pochodzą. I to założenie, przekazanie wiedzy, poszerzenie horyzontów, nie jest wyłącznie pobożnym życzeniem. Odpowiedzi badanych świadczą, że potrafią oni sobie przypomnieć szczegóły festynów: gotowanie, tańce, prezentowanie typowych dla danej kultury zwyczajów i umiejętności. Zabawowy charakter festynów (mimo że organizowane „pod nadzorem”, a nie oddolnie) koresponduje z typowym dla Grupy budowaniem integracji na bazie nieformalnych relacji: przypadkowych kontaktów, sąsiedztwa czy w końcu wspólnej zabawy. Z odpowiedzi respondentów wynika, że zdecydowanie rzadsze są (lub są rzadziej pamiętane) integracyjne inicjatywy wychodzące od instytucji lokalnych (szkoły, stowarzyszenia czy organizacji religijnej).

Inaczej kształtuje się perspektywa działań integrujących w Podkowie Leśnej. Przede wszystkim wydaje się, że są one mniej powszechne, być może skierowane do wybranej grupy mieszkańców — spośród badanych zaledwie połowa (49%) potrafiła wskazać tego typu aktywności. Przypominając sobie na jakim poziomie kształtują się relacje mieszkańców z cudzoziemcami nie dziwi, że integracyjne wydarzenia mają silne poparcie instytucji — szkoły, władz miejskich i kościoła. Festyny, mniej formalne wydarzenia wskazywane są wyraźniej rzadziej, można powiedzieć, że stanowią raczej margines tego typu inicjatyw. Trudno zauważyć nieformalne przykłady integracji, które szeroko i skutecznie trafiałyby do mieszkańców Podkowy Leśnej. Tutaj integracja opiera się głównie na rozwiązaniach instytucjonalnych. Czy takie działania rzeczywiście pozytywnie wpływają na integrację? Wyniki pokazują, że badani, którzy wiedzą o integracyjnych aktywnościach, i najprawdopodobniej z nich korzystają, mają lepsze nastawienie do cudzoziemców z ośrodka.

Mieszkańcy Grupy i Podkowy Leśnej przywiązani są do wypracowanych przez lata „swoich” mechanizmów integracyjnych. Zdecydowana większość popiera dotychczasowe działania i przychylnie patrzy na ich kontynuację w przyszłości, najlepiej jednak na „neutralnym gruncie”. W badanych miejscowościach nie ma zwyczaju wizytowania ośrodka — około 1/4 mieszkańców Podkowy Leśnej i Grupy deklaruje, że kiedykolwiek odwiedziła to miejsce.

Mówiąc o działaniach integracyjnych warto wspomnień o ich przeciwwadze, czyli wydarzeniach wymierzonych przeciwko cudzoziemcom. Moment realizacji badania w Podkowie Leśnej wyraźnie wpłynął na uzyskane wyniki w tym aspekcie. Odbywający się kilka tygodni wcześniej przemarsz przez miejscowość pochodu radykalnych stronnictw narodowych nie został niezauważony — 64% badanych podało to wydarzenia jako przykład inicjatywy wymierzonej przeciwko ośrodkowi. Większość (62%) wyraziło dezaprobatę, 16% udzieliło marszowi swojego poparcia. Marsz jako wydarzenie przeciwko imigrantom był jedynym przykładem wymienianym przez respondentów. Poza tym medialnym wydarzeniem, nie potrafili przypomnieć sobie jakichkolwiek innych incydentów, co jest kolejnym świadectwem pozorności relacji mieszkańców z osobami z ośrodka.

Zdecydowanie mniej negatywnych i mniej spektakularnych przykładów podali badani w Grupie. Zaledwie 20% wymieniło kilka incydentów, w tym bójki i interwencje policji. Sporadycznie wskazywane były odpowiedzi świadczące o zorganizowanej niechęci mieszkańców, wyrażanej w podejmowaniu konkretnych inicjatyw np. w postaci protestów lub petycji. Podobnie jak w Podkowie Leśnej społeczna akceptacja dla tego typu działań jest niewielka — godzi się na nie 15% badanych.

Dwa sposoby na integrację — odkrycie kart

Nie da się ukryć, że badane miejscowości reprezentują dwa różne sposoby współegzystowania mieszkańców z cudzoziemcami. W Podkowie Leśnej osoby z ośrodka dla uchodźców są praktycznie niewidoczne — zarówno w wymiarze fizycznym (przestrzennym) jak i społecznym, a integracja staje się fikcją. W Grupie częstotliwość interakcji pozwala przypuszczać, że społeczność konstytuuje się na styku relacji mieszkańców z cudzoziemcami, że tworzą oni nową jakość. Czy te wnioski wyciągane na podstawie dotychczasowych wyników znajdują pokrycie w rzeczywistości? Przeanalizujmy odpowiedzi respondentów na pytania wskaźnikowe, które pozwolą niejako wprost określić poziom integracji. Co zatem mieszkańcy sami myślą o integracji i jak widzą wspólną przyszłość?

Na najbardziej podstawowym poziomie — poczucia swobody i braku skrępowania wynikających z wzajemnego towarzystwa — badani z Podkowy Leśnej i Grupy na ogół swobodnie czują się w kontaktach z cudzoziemcami. Wydaje się jednak, że taki stan nie do końca jest zależny od relacji i doświadczeń z „obcymi”, przede wszystkim dlatego, że między wszystkimi badanymi miejscowościami, także Słupskiem (w którym, przypomnijmy, nie ma ośrodka), nie ma zasadniczych różnic. Pewność siebie, jaką przejawiają respondenci może wynikać z ich uprzywilejowanej sytuacji — to oni są u siebie i co najwyżej walczą o zachowanie status quo, w przeciwieństwie do osób z ośrodka, nie definiują swojego życia na nowo.

Zakotwiczenie się w nowej społeczności, stanie się jej częścią, może być zadaniem bardzo trudnym, a nawet niemożliwym. I nie mamy tutaj na myśli wyłącznie ostrożnego postrzegania przez cudzoziemców swojej przyszłości (zaledwie 37% jest pozytywnie nastawionych do nowego życia). Prawdziwie trudną do przełamania barierą jest niechęć mieszkańców do integracji, rozumianej jako włączenie do swojej społeczności innej mniejszej grupy, w tym przypadku cudzoziemców. Niechęć ta jest szczególnie silna wśród mieszkańców Podkowy Leśnej. 70% badanych nie postrzega mieszkańców ośrodka jako członków swojej społeczności — odmiennego zdania jest 25% badanych. Wynik ten szokuje nie tylko na tle Grupy (74% włącza cudzoziemców w grono mieszkańców), ale również na tle Słupska (44%). W świetle tych wyników sytuacja Podkowy Leśnej staje się pewnym ewenementem. Relatywnie najwyższe wyniki w zakresie nastawienia do cudzoziemców i opinii o nich okazują się kurtuazyjną fasadą, pod którą kryje się niemożliwa do przełamania, być może nieuświadomiona, niechęć do asymilacji — niemożliwa w kontekście ponad dwudziestoletniej historii ośrodka dla uchodźców w Podkowie Leśnej i prognozy na przyszłość jaką sami przewidują mieszkańcy. Tylko 6% uważa, że obecne relacje poprawią się, 58% szacuje, że sytuacja nie ulegnie zmianie, a 36% spodziewa się pogorszenia relacji. Przyczyn niepowodzeń integracji można doszukiwać się w specyficznej lokalizacji ośrodka, utrudniającej — zdaniem badanych — codzienne kontakty (z tym stwierdzeniem zgadza się 80%), ale argument przestrzenny nie wydaje się wyjaśnieniem trafiającym w sedno problemu.

Najprawdopodobniej przyczyn należy szukać w szerszym kontekście postaw mieszkańców, ich historii (kapitale społecznym i kulturowym, danych demograficznych itd.) i historii samej miejscowości. Na tle Podkowy Leśnej proces integracji przeprowadzony w Grupie wydaje się bardziej autentyczny. Problemy w relacjach z uchodźcami, na jakie napotykają obie strony, jawne niechęci, antagonizmy — wszystko to dzieje się w codzienności życia społecznego, na oczach mieszkańców i uchodźców, dając w rezultacie nową jakość. Nie jest to jeszcze społeczność silna i zgodna, ale już widać pewne wspólne płaszczyzny (m.in. częste kontakty, uczestnictwo w wydarzeniach) i bardziej optymistyczną wizję przyszłości wyrażaną przez badanych. Proces integracyjny w Grupie, mimo że przypomina wyboistą drogę, rzeczywiście istnieje.

Respondenci w pigułce

Na przykładzie Podkowy Leśnej trudno mówić o procesie integracji. Cudzoziemcy zamieszkujący ośrodek dla uchodźców nie są postrzegani jako część społeczności i nic nie wskazuje na to, aby sytuacja ta miała się zmienić. Mimo że podkowianie raczej pozytywnie wypowiadają się o samym ośrodku i jego mieszkańcach, to jest to raczej deklaracja niż realne przekonanie. Brak codziennych kontaktów, rzadsze uczestnictwo w wydarzeniach integracyjnych, ostrożna postawa względem „obcych” i potrzeba zachowania status quo, zapewniają wprawdzie brak konfliktów, ale nie wpisują się w definicję integracji. Podkowianie wybierają strategię unikania i izolowania się od cudzoziemców ubiegających się o status uchodźcy.

Inny proces obserwujemy w Grupie. Przede wszystkim uzyskane wyniki pozwalają stwierdzić, że integracja rzeczywiście zachodzi. Mieszkańcy Grupy i ośrodka wchodzą ze sobą w interakcje i razem tworzą wspólnotę, często kosztem spokoju społecznego. Na przykładzie Grupy widzimy, że efektem procesu integracji, czasem toczącego się w atmosferze wzajemnych napięć i konfliktów, jest jedna społeczność, w której nie obserwujemy zjawiska separacji i marginalizacji.

Wykres 27. Czy mieszkańcy ośrodka dla uchodźców są przyjaźnie nastawieni do mieszkańców (N = 200, skala 1 — skrajnie negatywne do 5 — skrajnie pozytywne).

w27

Źródło: badania własne

Wykres 28. Czy mieszkańcy ośrodka dla uchodźców zachowują się spokojnie (N = 200, skala 1 — skrajnie negatywne do 5 — skrajnie pozytywne).

32

Źródło: badania własne

Wykres 29. Czy mieszkańcom ośrodka dla uchodźców można ufać? (N = 200, skala 1 — skrajnie negatywne do 5 — skrajnie pozytywne).

33

Źródło: badania własne

Wykres 30. Czy w kontaktach z mieszkańcami ośrodka dla uchodźców należy zachować ostrożność? (N = 200, skala 1 — skrajnie negatywne do 5 — skrajnie pozytywne).

34

Źródło: badania własne

Wykres 31. Indeks oceny wizerunku mieszkańców ośrodka dla uchodźców? (N = 200, skala 1 — skrajnie negatywne do 5 — skrajnie pozytywne).

35

Źródło: badania własne

Wykres 32. Częstotliwość kontaktów z mieszkańcami ośrodka dla uchodźców w wybranych miejscach? (N = 200, skala 1 — skrajnie negatywne do 5 — skrajnie pozytywne).

36

Źródło: badania własne

Wykres 33. Częstotliwość kontaktów z mieszkańcami ośrodka dla uchodźców (N = 200, skala 1 — skrajnie negatywne do 5 — skrajnie pozytywne).

37

Źródło: badania własne

Wykres 34. Znajomość działań na rzecz integracji z mieszkańcami ośrodka dla uchodźców w Grupie (N = 65).

w34

Źródło: badania własne

Wykres 35. Znajomość działań na rzecz integracji z mieszkańcami ośrodka dla uchodźców w Podkowie (N = 61).

w35

Źródło: badania własne

Wykres 36. Znajomość działań przeciwko mieszkańcom ośrodka dla uchodźców w Grupie (N = 65).

w36

Źródło: badania własne

Wykres 37. Znajomość działań przeciwko mieszkańcom ośrodka dla uchodźców w Podkowie (N = 61).

w37

Źródło: badania własne

Wykres 38. Nastawienie do działań na rzecz integracji z mieszkańcami ośrodka dla uchodźców (N = 200, skala 1 — skrajnie negatywne do 5 — skrajnie pozytywne).

38

Źródło: badania własne

Wykres 39. Nastawienie do działań na rzecz dezintegracji z mieszkańcami ośrodka dla uchodźców (N = 200, skala 1 — skrajnie negatywne do 5 — skrajnie pozytywne).

39

Źródło: badania własne

Wykres 40. Czy uchodźcy są częścią badanej społeczności (N = 200, skala 1 — skrajnie negatywne do 5 — skrajnie pozytywne).

40

Źródło: badania własne

Wykres 41. Czy lokalizacja ośrodka dla uchodźców ułatwia integrację (N = 200, skala 1 — skrajnie negatywne do 5 — skrajnie pozytywne).

41

Źródło: badania własne

Wykres 42. Jak będą wyglądały relacje mieszkańców z uchodźcami w przyszłości (N = 200, skala 1 — skrajnie negatywne do 5 — skrajnie pozytywne).

42

Źródło: badania własne

Skutki integracji

Postrzeganie wpływu cudzoziemców na miejscowość

Wyniki pokazują, że proces integracji (jeśli do niego dochodzi) nie jest łatwy — zaburza dotychczasowy obraz rzeczywistości, powoduje napięcia między mieszkańcami a cudzoziemcami, naraża na konflikty oraz problemy. Czy oprócz tego badani odczuwają zmiany w konkretnych obszarach życia społecznego i instytucjonalnego?

W Grupie najpoważniejszą negatywną konsekwencją obecności osób z ośrodka w codziennym życiu jest, wyrażane przez prawie połowę respondentów (48%), mniejsze poczucie bezpieczeństwa, a co za tym idzie — pogorszenie jakości życia mieszkańców (25%) i spadek atrakcyjności miejscowości dla osób z zewnątrz (24%). Te same implikacje wskazywane są w Podkowie Leśnej, ale ich skala jest wyraźnie mniejsza, najprawdopodobniej na skutek sporadycznych kontaktów oraz wyraźnego odseparowania od społeczności. To co jednak zaskakuje w ocenach mieszkańców Grupy i Podkowy Leśnej widać dopiero w kontekście wyników uzyskanych w Słupsku. Mieszkańcy miasta, którzy z uchodźcami niewiele mają wspólnego, zdecydowanie krytyczniej odnoszą się do ich obecności w każdym badanym wymiarze życia społecznego. Można wyciągnąć wnioski, że w procesie integracji lęk przed nieznanym i uprzedzenia lokalnej ludności stają się najtrudniejszymi do pokonania barierami.

Dla zdecydowanej większości wszystkich badanych obecność uchodźców nie przekłada się na pracę lokalnych instytucji. W Podkowie Leśnej taka zależność prawie w ogóle nie jest zauważalna, w Grupie mieszkańcy odczuwają pogorszenie funkcjonowania przede wszystkim przychodni zdrowia (31%) i Ośrodka Pomocy Społecznej (24%), czyli instytucji, z pomocy których najprawdopodobniej sami korzystają stosunkowo często, a które obecnie muszą współdzielić z innymi interesariuszami. Wyjątek stanowi szkoła. Zarówno w Grupie jak i Podkowie Leśnej mieszkańcy spostrzegają negatywny wpływ obecności uchodźców (i ich dzieci) na proces edukacyjny, przejawiający się w spadku poziomu nauczania i pogorszeniu relacji między uczniami. Dodatkowo w Grupie rodzice boją się o swoje dzieci w wieku szkolnym — aż 70% uważa, że obecność dzieci uchodźczych negatywnie wpłynęło na poczucie bezpieczeństwa w szkole. Obecna sytuacja wydaje się im jednak patowa — zaledwie 10% jest przekonanych, że dzieci uchodźców nie powinny chodzić do polskiej szkoły, 75% zgadza się na integrację. Szkoła w opinii mieszkańców Grupy jest także jedną z tych instytucji, która powinna wziąć na siebie ciężar przeprowadzania integracji (55%). Spośród lokalnych instytucji wymieniana jest na drugim miejscu, zaraz po pracownikach ośrodka (75%). Tendencję zrzucania z siebie odpowiedzialności za uchodźców na inne instytucje, zwłaszcza te o zasięgu krajowym lub przeciwnie — utożsamianie uchodźców wyłącznie z pracownikami ośrodka — są typowymi postawami we wszystkich badanych miejscowościach.

Doświadczanie integracji — inne czynniki wpływu

Szukając przyczyn otwartej postawy wobec uchodźców i akceptacji ich przynależności do społeczności znaleźliśmy kilka czynników wykraczających poza doświadczenia integracji.

Poszukując czynników pozytywnie i negatywnie związanych z integracją — podobnie w jak w poprzednich analizach — dokonaliśmy podziału wyników na dwie miejscowości. Było to o tyle zasadne, że reprezentują one dwie różne perspektywy postrzegania obecności uchodźców w społeczności. W Grupie otwartości na integrację sprzyja zrozumienie motywacji uchodźców na poziomie racjonalnym. Analogicznie, cecha ta związała się w Podkowie Leśnej z przyjęciem odmiennej postawy. W Grupie respondentom wystarcza mniej racjonalnych argumentów niż w przypadku Podkowy Leśnej — tutaj przebicie się z ideą integracji, na której mogą skorzystać sami mieszkańcy jest zdecydowanie większym wyzwaniem.

Postrzeganie uchodźców jako członków społeczności jest celem integracji, ale ważne jest również to, w jakiej atmosferze sam proces przebiega. Ponowne przeprowadzenie analizy klasyfikacyjnej pozwoliło odkryć cechy mieszańców, które sprawiają, że stają się oni mniej lub bardziej przyjaźnie nastawieni do uchodźców.

Schemat 5. Czynniki decydujące o postrzeganiu uchodźców przez mieszkańców jako członków swojej społeczności. Wyniki analizy klasyfikacyjnej przeprowadzonej na respondentach z Grupy.

43

Źródło: badania własne

Schemat 6. Czynniki decydujące o postrzeganiu uchodźców przez mieszkańców jako członków swojej społeczności. Wyniki analizy klasyfikacyjnej przeprowadzonej na respondentach z Podkowy Leśnej.

44

Źródło: badania własne

Schemat 7. Czynniki decydujące o pozytywnym lub negatywnym nastawieniu mieszkańców do uchodźców. Wyniki analizy klasyfikacyjnej przeprowadzonej na respondentach z Podkowy Leśnej.

45

Źródło: badania własne

Schemat 8. Czynniki decydujące o pozytywnym lub negatywnym nastawieniu mieszkańców do uchodźców. Wyniki analizy klasyfikacyjnej przeprowadzonej na respondentach z Grupy.

s8

Źródło: badania własne

Wykres 42. Wpływ mieszkańców ośrodka dla uchodźców na mieszkańców i miejscowość w Grupie (N = 65, skala 1 — skrajnie negatywne do 5 — skrajnie pozytywne).

46

Źródło: badania własne

Wykres 43. Wpływ mieszkańców ośrodka dla uchodźców na mieszkańców i miejscowość w Podkowie Leśnej (N = 61, skala 1 — skrajnie negatywne do 5 — skrajnie pozytywne).

47

Źródło: badania własne

Wykres 44. Wpływ dzieci mieszkańców ośrodków dla uchodźców na pracę szkoły (N = 126, skala 1 — skrajnie negatywne do 5 — skrajnie pozytywne).

48

Źródło: badania własne

Wykres 45. Czy dzieci uchodźców powinny chodzić do szkoły razem z polskimi dziećmi (N = 200, skala 1 — skrajnie negatywne do 5 — skrajnie pozytywne).

49

Źródło: badania własne

Wykres 46. Kto powinien odpowiadać za pomoc uchodźcom — Grupa (N = 65, skala 1 — skrajnie negatywne do 5 — skrajnie pozytywne).

50

Źródło: badania własne

Wykres 47. Kto powinien odpowiadać za pomoc uchodźcom — Podkowa Leśna (N = 65, skala 1 — skrajnie negatywne do 5 — skrajnie pozytywne).

51

Źródło: badania własne